Tytuł blogu jest trochę nieadekwatny, bo jego autor aktualnie próbuje przeżyć w Warszawie. Do Berlina stara się regularnie zaglądać
Blog > Komentarze do wpisu

Hitler w reklamie

Nagi Hitler zabawiający w łóżku piękną dziewczyną w wypuszczonym w sobotę filmiku przestrzegającym przed AIDS (aż dziw bierze, że Niemcy jeszcze nie zatrzęśli się z oburzenia) to wprawdzie intrygująca, ale jednak nie pierwsza próba wciągnięcia twórcy III Rzeszy do świata reklamy. Pogrzebałem w Google i znalazłem takie kwiatki:

To sugestywna niemiecka reklama prezerwatyw. Jeśli nie będziesz ich stosować, możesz spłodzić pana z takim wąsikiem. Prezerwatywy dla zachowania globalnej równowagi propagowano także w wersji z Osamą i przewodniczącym Mao.

A skoro jesteśmy przy bezpiecznym seksie...

Pewna chińska firma twierdzi, że gdyby ludzie się zabezpieczali, na świat nie przyszliby następujący osobnicy:

 

Ostatnia sztuka wygląda mi na cesarza Hirohito, ale głowy nie dam

Swego czasu w Niemczech wybuchła awantura wokół skromnej reklamy bońskiego domu mody Hut & Weber. Reklama wprawdzie pokazuje ile zależy od właściwego doboru kapelusza (bez nakrycia głowy Hitler, z nakryciem C. Chaplin), ale Niemcy uznali ją za skandaliczną.

Hitlera wykorzystywały tez firmy kosmetyczne (Tylko czy prawdziwy Hitler pozbyłby się swojego wąsa) ...

i portale genealogiczne (sprawdź czy twoim przodkiem nie jest pan H.)

Jestem przekonany, że umknęło mi jeszcze wiele przykładów. Przecież Hitler do reklamy nadaje się idelanie - jest rozpoznawalny (każdy uczył się o nim w szkole), nie trzeba pytac go zgodę ani płacić za wykorzystywanie wizerunku (nie żyje i nie pozostawił spadkobierców) no i jest wielkim tematem tabu. Każdorazowe użycie jego twarzy, albo chociazby wąsów, odbija się w mediach szeroki echem. A o to chodzi, bo reklama idzie w świat.

I tak najwięksi zbrodniarze w historii stają się ikonami współczesnej kultury.

poniedziałek, 07 września 2009, bartek.wielinski

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
wyborcza.pl
Bartosz Wielinski

w "Gazecie" pisze o Niemczech i Austrii, w latach 2005 - 2009 korespondent GW w Berlinie, wcześniej, w oddziale GW w Katowicach, pisał o Polakach i Niemcach na Górnym Śląsku.

top | Agora SA | design by kate_mac | zmiany: autor