Tytuł blogu jest trochę nieadekwatny, bo jego autor aktualnie próbuje przeżyć w Warszawie. Do Berlina stara się regularnie zaglądać
Blog > Komentarze do wpisu

Kaddafi wystawia Merkel laurkę

Do grona zwolenników rządu Angeli Merkel przyłączył się właśnie libijski dyktator Muammar Kaddafi. – Niemcy zajęli wobec nas bardzo dobrą pozycję. To Berlin powinien mieć stałe miejsce w radzie Bezpieczeństwa ONZ, nie Paryż – mówił Kaddafi w wywiadzie dla telewizji RTL. I zapewniał, że choć generalnie zrywa z Zachodem, to Niemcy ciągle mogą liczyć na lukratywne kontrakty na libijską ropę.

Tak libijski dyktator reaguje na ostry sprzeciw rządu Merkel wobec wprowadzeniem nad Libią strefy zakazu lotów, czy jakiejkolwiek innej międzynarodowej interwencji, która mogłaby pomóc walczącym z Kaddafim powstańcom. – Nie możemy dać się wciągnąć w tę wojnę – oświadczał kilka dni temu wiceszef niemieckiego MSZ. Politycy przestrzegali zaś przed czającą się w szeregach powstańców Al-Kaidą, masowym napływem nielegalnych imigrantów i chaosem, który może ogarnąć cały region.

Jest jednak jasne, że Merkeljej ministrowie nie Arabów się boją, a własnych wyborców, którzy mogą wystawić im czerwone kartki i doprowadzić rząd do politycznego bankructwa. Trwająca od prawie 10 lat misja Bundeswehry w Afganistanie budzi w pacyfistycznych Niemczech coraz większe kontrowersje, wysłanie niemieckich samolotów nad Libię, a nawet polityczne wsparcie operacji wojskowej w tym kraju, tylko ich rozwścieczy. Libijskie powstanie i walka z tamtejszym dyktatorem dla przeciętnego Niemca to bowiem odległy, wręcz egzotyczny problem. O wiele ważniejsze są odległe o tysiące kilometrów topiące się rdzenie w japońskich reaktorach.

Zrozumiałbym takie zimne kalkulacje każdego zachodnioniemieckiego polityka, który nie wie co to życie w dyktaturze i głód wolności. Ale nie wychowaną w NRD Angelę Merkel. Pani kanclerz z własnych doświadczeń powinna wiedzieć czym jest reżim Kaddafiego (choć wszechwładna Stasi ustępowała brutalnością libijskiej bezpiece, a Honecker nie miał tyle krwi na rękach co libijski dyktator). Merkel wie także co czują Libijczycy, którzy kilka tygodni temu zrzucili z siebie jarzmo. Przeżywała to we wschodnim Berlinie wieczorem 9 listopada 1989 r. gdy runął mur berliński, a ona wraz z tysiącami mieszkańców wschodniej części mogła bez przeszkód przejść na Zachód. To właśnie tej nocy pani Merkel postanowiła, że zajmie się polityką.

Gdy została niemieckim kanclerzem wydawało się, że nie zapomni o swoim wschodnioniemieckim rodowodzie. Byliśmy dumni, gdy w przeciwieństwie do poprzedników przypominała rodakom, że to polska Solidarność, oraz czescy i węgierscy dysydenci doprowadzili do tego, że mur runął, a Niemcy mogły się zjednoczyć. W obecności telewizyjnych kamer rugała Władymira Putina za gnębienie opozycji i organizacji pozarządowych, za morderstwa na antyrządowych dziennikarzach. Nie obawiała się gniewu Chin i spotkała się z Dalajlamą. Od George’a Busha domagała się zamknięcia obozu na Guantanamo.

Teraz z czysto politycznej rachuby Merkel obojętnie przygląda się jak Kaddafi topi w krwi libijskie powstanie. A sam dyktator chwali ją za rozsądek. Kanclerz milczy. Dla polityk wyrosłej na ideałach demokratycznej opozycji to najgorsza cenzurka z możliwych.

 

PS. Sprawdzałem jacy posłowie CDU w zabierali głos w sprawie Libii. Oprócz Eriki Steinbach, która chwaliła wyrzucenie Libii z komisji Praw Człowieka ONZ, ten temat nikogo nie zainteresował.

środa, 16 marca 2011, bartek.wielinski

Polecane wpisy

  • Fascynacji Rzepy cd.

    Wczoraj pisałem o tym jak to Bronisław Wildstein w „Rzeczpospolitej” odnalazł w III Rzeszy prekursorów gejowskiego zagrożenia i zarazem skuteczne sp

  • Przyjmijcie Steinbach do PiS

    Dziś rano ujawniła się nadzwyczajna zbieżność poglądów niemieckiej polityk ze sporą grupą polityków polskich. Otóż Erika Steinbach, szefowa Związku Wypędzonych

  • O jaką wojnę chodzi Erice Steinbach ?

    - Polska już w 1933 r. szykowała się do wojny - mówiła Erika Steinbach, szefowa Związku Wypędzonych (BDV) na posiedzeniu zarządu frakcji CDU . W ten sposób bron

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2011/03/16 18:48:52
"Zrozumiałbym takie zimne kalkulacje każdego zachodnioniemieckiego polityka, który nie wie co to życie w dyktaturze i głód wolności"

Akurat mało wiesz i żyjesz książkami. Bo jakbyś dowiedział się czegoś o Libii to byś wiedział, że w odróżnieniu do "wolnych" Tunezji i Egiptu poziom wykształcenia i życia w Libii jest wyższy, opieka zdrowotna jest darmowa, a na libijskie PKB robią ludzie nie tylko z Tunezji, Egiptu, Pakistanu i innych egzotycznych krain , ale także lekarze i specjaliści z Europy. A żyło by się im jeszcze lepiej jakby nie sankcje. Kobiety też są na swój sposób wyemancypowane. Głupich mułłow mało kto słucha. To o czymś świadczy. Taki zły ten Kaddafi bo na wolne wybory nie pozwalał !! za to w Polsce te wolne wybory są i co z tego ??
-
bartoszcze
2011/03/16 19:30:37
O żesz. Erika? No chyba koniunkturalizmu w tym geście się nie można doszukać, więc miałaby plusa.
-
2011/03/16 19:35:19
@nacjonał to z tego, ze w PL nie wiesza sie ludzi za poglądy, a w Libii tak
@bartoszcze pierwszy duży plus dla Eriki od lat !!!
-
bartoszcze
2011/03/16 20:19:49
@nacionalista
Chrzanisz jak niezdrowy. Byłeś, widziałeś? Bo ja - tak.
-
2011/03/17 11:10:17
Ja, Niemiec, który kiedyś głosił za Merkel i Westerwellego, jestem wstrząśnięty ich postawą, którą można nazwać tylko tchórzostwem.
Nigdy nie było mi taki wstyd za swój kraj.
-
2011/03/17 13:01:01
Zgadza się. W Polsce nikt nie wiesza ludzi za poglądy. Tylko, że Polska nie jest w stanie zapewnić egzystencji większości swoich obywateli i właśnie dlatego 2 mln ludzi wyemigrowało do Irlandi i UK . A nasz rząd cieszy się, że od maja 13.5 % bezrobocie zacznie maleć bo... Niemcy przyjmą co najmniej 400 tyś polskich pracowników .Ludziom bardziej opłaca się wyjeżdzać za granice niż do innych miast bo koszt wynajęcia mieszkania pochłania wypłate. Doliczmy też tych którzy pracują za minimum krajowe to wyjdzie nam naprawde piękny obraz europejskiego kraju. My nie mamy dyktatorów u władzy a nieudaczników , którzy poza okradaniem obywatela nic nie potrafią .
-
2011/03/18 09:51:09
@nacjonal - fajnie, że są jeszcze ludzie, którzy trzeźwo oceniają sytuację w PL. Faktycznie, do Libii nam już bardzo blisko
-
2011/03/21 12:12:30
Niemcy nie mogą przystąpić do interwencji, bo tym samym poparliby politykę rozszerzania struktur europejskich na kraje basenu Morza Śródziemnego, podczas gdy ze względu na kontrolę imigracji ich strefą zainterereowania pozostaje wschód i Bałkany z Turcją włącznie. Polska idzie śladami tej polityki lobbując Ukrainę, Chorwację czy Gruzję.
-
2011/03/24 11:05:06
@rubber - bardzo ciekawe, nie słyszałem jeszcze o rozszerzaniu UE na Północną Afrykę. Śródziemnomorze - owszem , ale to luźna koncepcja, która nikomu nie daje opcji wejścia do UE
-
wkurzanie
2011/06/27 02:21:58
"Teraz z czysto politycznej rachuby Merkel obojętnie przygląda się jak Kaddafi topi w krwi libijskie powstanie."

- rozumiem, że powinna raczej przyglądać się, jak NATO łamie rezolucję ONZ i zamiast pilnować zakazu lotów nad Libią, urządza bombardowanie wojsk Kaddafiego (a od czasu do czasu także cywilów) i jeszcze posłać Luftwaffe, żeby w tym pomogła?

Akurat Angela Merkel umie odróżnić interesy Niemiec od ślepego posłuszeństwa wobec USA i bezmyślnego uczestnictwa w wojennych awanturach tego kraju, zorientowanych bynajmniej nie na wolność i demokrację, ale na panowanie nad światem.

BTW: ciekaw jestem, czy Autor kiedykolwiek był w NRD, czy też ten nieistniejący już kraj zna tylko z blogów i bajań IPN-owców... Stawiam na to drugie.
-
bartoszcze
2011/07/11 10:56:47
Pardon, ale czy to Ty jesteś autorem tytułu "Szwajcarzy mogli zakazać budowy minaretów"? Bo przecież z tekstu wynika, że Trybunał w ogóle się nie wypowiedział co do tego, czy mogli, tylko ograniczył się do stwierdzenia, że niewłaściwe osoby ten zakaz zaskarżyły.
-
bartoszcze
2011/08/30 23:44:13
A co się obecnie mówi w BRD o Libii?:)
-
2011/09/14 22:59:22
dawno tu nie zaglądałem i temat się zdezaktualizował, ale argumenty wkurzania są kiepskie. Nie mam nic przeciwko bombardowaniu bandy morderców, nawet wbrew woli ONZ. To ostatnie w Kosowie Niemcom nie przeszkadzało.
A co do NRD - byłem tam 2 razy jako dzieciak w latach 80., była to pouczająca wyprawa. Miałem wrażenie, jak się okazało słusznie, że mimo , iż w Ost Berlinie sklepy były pełne, to PRL przy DDR był rajem
wyborcza.pl
Bartosz Wielinski

w "Gazecie" pisze o Niemczech i Austrii, w latach 2005 - 2009 korespondent GW w Berlinie, wcześniej, w oddziale GW w Katowicach, pisał o Polakach i Niemcach na Górnym Śląsku.

top | Agora SA | design by kate_mac | zmiany: autor